Oparta na historii czeskiej więźniarki obozu Auschwitz-Birkenau, Dity Kraus, opowieść o nastolatce, która ryzykowała życiem, aby ocalić magię literatury w piekle Holokaustu. Ma zaledwie czternaście lat i wytatuowany na ręce numer 73 305. Dita przyjechała do Auschwitz-Birkenau transportem z getta w Teresinie. Razem z matką i ojcem trafiła do tak zwanego obozu rodzinnego. To jedyne miejsce w "fabryce śmierci", w którym dzieci i ich rodzice mogą mieszkać razem. Jedyne, w którym działa tajna szkoła, z niewidzialnymi tablicami i zeszytami, lekcjami wypowiadanymi szeptem i przerywanymi, niczym dzwonkiem, brutalnymi rewizjami. Ale książki są prawdziwe. Osiem rozlatujących się tomów. Każdy na wagę ludzkiego życia. Najmniejsza biblioteka świata. Dita została ich strażniczką, szmugluje je między barakami, co noc znajduje dla nich nowe kryjówki, kładąc na szali własne życie.

 

 

Beth Murphy ucieka… Z nowym wyglądem, nazwiskiem i miejscem zamieszkania. Przemyślała swój plan wyjątkowo starannie. Ma świadomość, że wystarczy jedna mała wpadka, by jej skłonny do przemocy mąż trafił na jej ślad. Kilkaset kilometrów dalej, Jeffrey wraca do domu po służbowej podróży i odkrywa, że jego żona, Sabine, zniknęła. Wszystkie poszlaki wskazują na to, że doszło do popełnienia przestępstwa. Jedno jest pewne, ktoś kłamie, a prawda w końcu wyjdzie na jaw. Gdzie jest Sabine? I kim właściwie jest Beth? Co łączy te dwie kobiety?

Czytelnicy kochają powieści Stephena Kinga, ale i jego opowiadania - zawsze mocne i zapadające w pamięć - są prawdziwą mroczną ucztą dla zmysłów. "Jest krew…" to cztery nowe, znakomite opowieści, które z pewnością staną się równie sławne jak "Skazani na Shawshank". King po raz kolejny pokazuje pełnię swojego kunsztu. W tytułowej noweli Holly Gibney, ulubiona bohaterka czytelników (znana z trylogii o Billu Hodgesie i z "Outsidera"), musi stawić czoło swoim lękom i być może kolejnemu outsiderowi - tym razem w pojedynkę. "Telefon pana Harrigana" opisuje międzypokoleniową przyjaźń, która trwa po grób… a nawet dłużej. "Życie Chucka" ilustruje ideę, że każdy z nas posiada wiele osobowości. A w "Szczurze" niespełniony pisarz boryka się z ciemną stroną swojej ambicji. Opowieści te nie tylko prezentują w całej okazałości maestrię autora, ale również pokazują, że pewne tematy są nieprzemijające. Jednym z motywów przewodnich utworów Kinga jest zło, które występuje także w "Jest krew…", przedstawione w tytułowej noweli jako "duży, uszargany, lodowatoszary ptak". Stale obecne jest jednak też przeciwieństwo zła, w twórczości Kinga przybierające często postać przyjaźni. King przypomina nam, że codzienne przyjemności, choć ulotne, właśnie dzięki tej ulotności są piękne - czy jest to niespotykanie piękny, pogodny dzień po długich tygodniach szarugi, czy frajda z tańca, w którym idealnie wychodzi każdy krok, czy też nieoczekiwane miłe spotkanie. W takich momentach przekonujemy się, że Stephen King potrafi nie tylko przyprawić o dreszcz przerażenia, ale i perfekcyjnie opisać radość w jej najczystszym wydaniu.

 
 

 

W Polsce upada komunizm. Otwiera się dla nas nowy, kolorowy świat. Pojawiają się pierwsze supermarkety, nowoczesne reklamy telewizyjne, zachodnie rozrywki. Jednak lata 90. to również czas absurdów, paradoksów i zaskakujących zwrotów. W tej rzeczywistości musi się odnaleźć wiele kobiet. Polki uczą się żyć na nowych zasadach. Praca zaczyna być dla nich szansą na samorealizację. Nie tyle muszą pracować, ile chcą to robić i odnoszą w swoich dziedzinach spore sukcesy. Iwona Guzowska jako pierwsza kobieta w Polsce rozpoczyna zawodową karierę bokserską. Katarzyna Figura zostaje gwiazdą międzynarodowego formatu i ikoną seksu. Nina Kowalewska-Motlik kieruje wydawnictwem sprzedającym książki w milionowych nakładach. To ona wprowadza w Polsce walentynki. W rytmie disco polo bawi się cała Polska, a Shazza staje się jego królową. Nieznana szerzej licealistka dostaje główną rolę w „Metrze”. Tak rozpoczyna się kariera Katarzyny Groniec. Janina Ochojska jedzie z pomocą humanitarną na ogarnięte wojną tereny byłej Jugosławii. Ilona Łepkowska zostaje okrzyknięta królową polskich seriali. Stworzone przez nią historie wzruszają miliony Polaków. Bohaterki zabierają nas w sentymentalną podróż do niezwykłych czasów, kiedy to odnosiły pierwsze sukcesy, które zmieniły ich życie. Poznajemy je z perspektywy kobiet, które wkroczyły w nowe czasy z niespotykanym dotąd impetem i odwagą.

 

 

Anna Sobańska jest scenarzystką i producentką ulubionego serialu Polaków "Idealna rodzina", który od lat jest dla widzów niedoścignionym wzorem życia rodzinnego. Za to życie samej Anny całkowicie odbiega od tego wzoru. Bez reszty zajęta pracą i karierą kobieta kompletnie nie interesuje się córką, synem i swoim mężem. Jest też powszechnie znienawidzona przez współpracowników. Nie ma to dla niej jednak żadnego znaczenia – nie szanuje ludzi, nie liczy się z nimi, dla niej ważna jest tylko skuteczność działania. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia w jej domu zjawiają się... dwie główne postacie z jej serialu. Ilona Łepkowska w swojej nowej książce uświadamia nam, jak łatwo w codziennym biegu przegapić to, co najważniejsze. Przypomina, że na zmiany nigdy nie jest za późno – często wystarczy odrobina dobrej woli, by życie znowu stało się lepsze.  Humor, lekkość, cudna autoironia. Okazuje się, że fikcja literacka może nieźle namieszać w naszym życiu, ale i pokazać, o co tak naprawdę w nim chodzi.